Posty

klęska urodzaju

Gdyby moje życie było czyjeś...Byłabym nim taka zainteresowana. Gdy jest moje - doprawdy nie wiem, co z nim zrobić...

ucieczka z kobiecości

Widziałam ją już kiedyś. Pamiętam. Wtedy nie zwróciła na siebie mojej uwagi tak bardzo jak teraz. Była w krótkiej czarnej spódnicy a na nogach miała, zwiastujące już wiosnę, cienkie rajstopy i chociaż wcale nie było ciepło nie wyglądało na to, by dygotała z zimna. Wędrówka mojego wzroku zaczęła się jednak od góry. Zastanawiała mnie zwłaszcza jej kurtka podkreślająca nienaturalną szerokość jej ramion. Mimo tych niby kobiecych elementów stroju kojarzyła mi się z rzymskim gladiatorem. Te szerokie ramiona i porządnie zbudowane łydki. Taki Russell Crowe w spódnicy z torebką ;) Do tego nogi opasane wysoko wiązanymi ciężkimi trzewikami. Jakby miały trzymać stopy mocno na ziemi. Tymczasem te stawiały dziarsko duże, miarowe kroki, zdradzające, że ich właścicielka szykuje się do niemej bitwy z kolejnym dniem swojego życia. Co też takiego stało się w jej życiu, że uciekła ze swojej prawdziwej kobiecości? Pytanie to zawisło nad stacją kolejową, na której ją widziałam, ale opadło wnet, nie znala...

siła paradoksu

Kobieta stoi na przystanku w Centrum w maseczce chirurgicznej, żeby trucizna miasta nie miała dostępu do jej układu oddechowego i co raz odchyla tkaninę maseczki, by w geście odprężenia wpuścić w płuca szczyptę dymu tytoniowego pochodzącego z tanich papierosów.

Rzecz o grawitacji

Grawitacja męska rzecz. Panom, zwłaszcza tym młodszym, tak bardzo ciąży w komunikacji publicznej ta niżej osadzona potylica, że zdaje się, iż ma to wydatne przełożenie na ich układ nerwowy. Mózg nie odbiera we właściwy sposób informacji przekazywanej przez oczy, które rejestrują całe zastępy kobiet, stacjonujących w środkach komunikacji z balastem w postaci wżynających się w delikatne damskie dłonie plastikowych reklamóweczek. Najwyraźniej taki wizerunek nie jest specjalnie kobiecy i nie przystaje do symbolu seksbomby, na której widok wstają nie tylko sami panowie. Jeśli więc chcecie drogie panie już nigdy więcej nie doświadczać takiej ignorancji to pozbądźcie się na miłość boską wyglądu wielbłąda. To naprawdę nie jest winą mężczyzn, że nas nie widzą ;)  

fotokomórka

Obraz

archiwa pamięci

Wolniejsza chwila. Robię porządki. Odgrzebuję historyczne już momenty mojego życia. Zważywszy na mój wiek, połowę mam już pewno za sobą, choć gdyby ktoś powiedział o mnie "kobieta w średnim wieku", obraziłabym się ;) Wciąż czuję się tak, jakbym żyła w oderwaniu od wieku biologicznego. Robiąc te porządki widzę, ile rzeczy nie dokończyłam. Pewno dobrze, że zaczęłam, powiecie (jeśli myślicie pozytywnie). Ale żebyście wiedzieli, ile z moich pomysłów spoczęło w archiwach mojej pamięci. Nigdy nie odważyłam się nawet spróbować. Dlaczego? Zabrakło odwagi. Odważna byłam jedynie w wymyślaniu. Nikt nie mógł przecież tego zweryfikować. A gdy zdobywałam się na większą odwagę, żeby ogłosić światu mój pomysł, to wystarczyło mi rozpływanie się w waszych komplementach dla mojej pomysłowości. Musiało wystarczyć. Przecież tak naprawdę chodziło o zapchanie mojego poczucia wartości hamburgerem pychy. Bo przecież gdybym naprawdę chciała mu dostarczyć prawdziwej strawy to zrobiłabym jeden krok wię...

pierwsza skrajność

Jeśli będzie wojna: czy zabijesz drugiego człowieka tylko dlatego, że jesteś Polakiem, Niemcem, Rosjaninem? A jeśli będzie pokój: czy pokochasz drugiego człowieka wyłącznie z powodu swojej narodowości?