Kiedy mi mówisz, że przy mnie odpoczywasz i się uspokajasz, to ja Ci mówię, że to tylko pół prawdy. Drugie pół jest takie, że jestem tylko pinem do Twojego konta, z którego to Ty wypłacasz swój własny spokój. Pamiętaj, że pin może ulec zmianie. Kiedy mi mówisz, że przeze mnie czujesz się zupełnie do dupy, to ja Ci mówię, że to tylko pół prawdy. Jeśli jestem tylko przestrzenią, do której wstawiasz własną szafę grającą z repertuarem Twoich własnych emocjonalnych kawałków, które własnoręcznie losujesz, to jakie znaczenie ma miejsce, w którym gra szafa? Jeśli pójdziesz z nią gdzie indzej, a po jej wstawieniu wykonasz wszystkie czynności według tego samego schematu, to będzie grać dokładnie to samo.
Wyjście ze strefy komfortu, a lęk.
OdpowiedzUsuńPodjęcie decyzji o zrobieniu czegoś w zupełnie inny sposób niż dotąd, zerwanie z nałogiem, podjęcie działania i wyjście ze strefy komfortu, może wiązać się z przeżyciem emocji, jaką jest lęk. Proponuję przyjrzeć się tej emocji.
Celem lęku jest zawsze ucieczka. To z kolei generuje określone zachowania, między innymi właśnie uciekanie i unikanie oraz pasywność. Co więcej, pojawia się również prokrastynacja na tle lękowym, czyli przekładanie na później wszystkich zadań, wywołane właśnie lękiem. Nigdy nie będziesz w stanie pokonać tego, czego się boisz i czego unikasz, uciekając od tego. Jeśli chcesz tego dokonać, musisz się udać dokładnie tam, gdzie znajduje się to, czego się boisz. By pokonać demona lęku, musisz być go świadomy, a nie go wyznawać. Tymczasem w okół pełno jest jego wyznawców. To ludzie, którzy powtarzają jak mantrę: "Jakie to było straszne!" albo "Nikt nie cierpi tak, jak ja!"
Ty nie wyznawaj tego demona, nie stawiaj mu pomników.
Ty skonfrontuj się z nim, a stanie się mniejszy, niż Ci się wydawał!
Zaczerpnięte z Mateusz Grzesiaka
Usuń